Pewnie wiele z Was zaczęło już szukać prezentów gwiazdkowych. Ci, którzy kupują w internecie, powinni się spieszyć, bo nie wiadomo jak z tą naszą pocztą;) Ja prezent dla siebie kupiłam sobie już miesiąc temu (o tym napiszę niedługo, zdradzę tylko, że to kopie malunków jednej z moich ulubionych artystek, które znam z blogów).
Chciałam tylko przypomnieć, że Szymon robi świetne długopisy. I nie świetne dlatego, że mówię tak o wszystkim, co on zrobi, o nie. Ja po prostu wiem, ile on w to wkłada pracy i cierpliwości. Nawet najmniejszy, praktycznie niewidoczny mankament dyskwalifikuje długopis ze sprzedaży. Tego w sieciówkach nie zaznacie, taki urok ma jedynie handmade. Poza tym długopisy są z drewna, więc nie muszę mówić, że każdy jest unikatowy, różnią się gatunkiem, odcieniem i strukturą (chciałabym jeszcze dodać kilka ochów i achów nad tym, jak pięknym materiałem jest drewno i jak wiele daje możliwości do popisu, ale próbuję się powstrzymać;)).
Wracając do sedna sprawy, jeśli chcielibyście podarować komuś bliskiemu takie cudo, zapraszam na pakamerę i decobazaar lub do kontaktu ze mną. Póki jest jeszcze trochę czasu Szymon może zrobić jakiś długopis na zamówienie, tzn. z wybranymi kolorami okuć i rodzajem drewna.
PS: A ja postaram się pojawiać na blogu częściej, jednak podczas roku akademickiego nie będzie łatwo.

























